~CountBB - Co-Founders
Visited here 4 hours, 53 minutes ago
Voted 6 days ago


Winogrona WinogronaWinogrona by ~bezag
Sinieją, tu i tam
Rumieniąc młodzieńcze dłonie
Ukrytych w cieniu winnicy
Cierpki smak
Słodki jad
Tajemnicy winogron
Winogrona
Ugniatane miłości siłą
Nostalgii wędrownych ptaków
Rodzyneczki
Usychają pod tchnieniem


Ziemia pod stopami Chcę ci powiedzieć że wczoraj za rogiemZiemia pod stopami by ~silven-avinen
na przejściu dla pieszych przejechał ktoś kota
że jesień jest bardziej brązowa niż złota
że trudno ostatnio dogadać się z Bogiem
Chcę ci powiedzieć że wszystko się wali
że wisi parapet mój znów za wysoko
że dalej chcą wszyscy brać oko za oko
że zaraz żarówka się w lampie wypali
Nie wiem dlaczego tak wciąż mi zależy
dlaczego różnicę mi robi tak dużą
że tam przejechany na drodze kot leży
lecz chcę ci po


Najlepsze wiersze... Najlepsze wiersze powstają, gdy słów już zaczyna brakować.Najlepsze wiersze... by ~diegoalighieri
Gdy tlenu w powietrzu za mało, by moć swobodnie dryfować
Najgłębsze słowa stwarzamy, gdy niżej już upaść nie można
Gdy wszystko wydaje się dalej, niż najbliższa Ci wiosna.
Przelewasz to wszystko na papier,
bo wylać to przecież gdzieś trzeba
Wyciągasz z serca znów rapier
by być choć krok bliżej nieba
Spisujesz swe myśli spaczone
by na chwilę choć wszystkich się pozbyć
I pytasz Go, w którą pójś


SimilitudoSimilitudo by ~always-ending-story
* * *
Nienawidzę żyć przynależąc
Do gwarnej społeczności.
Gdzie gonią mnie
Zobowiązania.
Gdzie pod przymusem
Przyjmuję gości. I zabijam wolę wolną,
Marnotrawię.
Niczym kukiełka, pacynka,
Z czyjąś duszą środku.
Na ziemi jedynie ciałem.
To mi pozostało w resztkach
Nieskażonego rozsądku:
Pogrążyć się w marzeniach.
Na wieki.
Na stałe.
Z dala od ludzkiego zgiełku.
Tego mi teraz najbardziej trzeba.
Osamotnienia.
W strachu i lęku?
Nie.
I tak.
Z ich udziałem.
W wiecznych


Wiersz Wiersz bez sensu, bez polotuWiersz by ~Xiu-x3
Bez iskierki i bez grzmotu
Nic nie znaczy, nic nie wnosi
O nic także cię nie prosi
Słowa w wierszu jak strumienie
Wypłukują z zdań znaczenie
Nie celowo, nie bezwiednie
A ich sens bez przerwy blednie
"Nic z niczego dla nikogo!"
Płacze szyja, kręcąc głową
"Bo cóż z tego, że rymujesz
Kiedy sens na tym marnujesz?"
"Ależ szyjo, co ty pleciesz!"
Obruszona głowa rzecze
"Poloniści, zważ, wymyślą
Jaką się kieruję myślą!"


Niecodziennosc NiecodziennośćNiecodziennosc by ~CountBB
(sonet akrostychiczny)
Nakryłeś prawdę o życiu kłamstwami -
Inaczej przygniotłoby cię istnienie,
Empatię sam pchnąłeś na zatracenie
Chcąc w pełni panować nad odruchami.
Oglądasz ludzi skryty za palcami
Dokładnie znając ich strach i cierpienie.
Zostało w tobie jedynie znudzenie,
Ignoruj więc dalej krzyki za plecami.
Emocjom zdziera znaczenie codzienność -
Niemożność ucieczki przez gęstą ciemność
Nawet zgorzknienie zamienia w przyjemność...
Oby człowiek wnet poj&


Pani Jeziora Pani JezioraPani Jeziora by ~Quarraena
chłodną ma dłoń
w jej ręku trzcina
śmiertelna broń
Tuliła łódki
jak matka swe dziecię
i szły na wodę
tułając po świecie
Błękit jeziora
wzywa mnie wciąż
falą niesiona
odnajdę swój dom
W hołdzie Pani Jeziora
zbierzemy się tam
rzucimy trzciny
pożółkłe od ran
I odejdziemy
żegnani pieśnią fal
o świcie słońca
gdy jezior niknie czar


Katedra Jestem katedrą na skale wzniesionąKatedra by ~silven-avinen
na fundamencie mocnym stoję
burz się nie boję
jestem katedrą -
- z tych solidnych.
Mam białe, strzeliste prosto w górę ręce
jak dzwon moje usta wciąż pieśnią wibrują
zmęczenia nie czują
jestem katedrą -
- z tych wiecznych.
Purpurą płonące mam oczu witraże
swe czoło spękane o niebo opieram
drzwi serca otwieram
jestem katedrą -
- cichego pełną Ducha.


Idzcie wszyscy do cholery Idźcie wszyscy do cholery!Idzcie wszyscy do cholery by ~CountBB
Zaraz mnie szlag jasny kopnie,
dosyć mam tej atmosfery
bo mierzicie mnie okropnie
i będę wobec was szczery
choć raz zróbcie coś roztropnie:
Idźcie wszyscy do cholery!
I mi nie wmawiajcie bzdetów,
że obrażam was poetów!
Pchajcie w durniów swe durnoty,
lecz gdzież moje są maniery!
Wiersz ten do Światłej Ciemnoty
co wzięła się za litery,
lecz miast pisać swe głupoty:
Idźcie wszyscy do cholery!
Może kiedyś wam się uda,
złożyć wiersz po wielu trudach?
Niech wam


Wirodeszcz Wirodeszcz czerwiśniejącyWirodeszcz by ~CountBB
Wirodeszcz wszechzłotobarwny i wietrznolistny,
szeleszczochrupiącymi bursztynokroplami
rozdywanowuje się w zawiejozłocisty
powiejzaż blaskociepły jesiennolejami.
Czerwiśniejąc i brązłotolecąc przedocznie
skrzą się światłoosmużone międzygałęźnie
dębołędziowe chrupołzy podkażdokrocznie
aż poedusza w niewysłowioności więźnie...
1 listopada 2011
| Papier jest cierpliwy, władze grupy nie! Nie zgłaszaj wszystkiego jak leci! Zapoznaj się z regulaminem, nim zgłosisz pierwszy tekst! —> Regulamin grupy <— |
| More Journal Entries |